Niedziela, 20 sierpnia 2017. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

Jak dobrze mieć sąsiada!

2013-07-01 13:47:47 (ost. akt: 2013-07-01 14:12:59)
Humory dopisywały wszystkim uczestnikom rywalizacji sołectw.

Humory dopisywały wszystkim uczestnikom rywalizacji sołectw.

Autor zdjęcia: Zbigniew Switkiewicz

Trzysta złotych zgarnęli "niegościnni" gospodarze

, czyli sołectwo Żytkiejmy, którzy najlepiej zaprezentowali się podczas IV Turnieju Sołectw, rozegranego w minioną niedzielę, 30 czerwca. Natomiast w konkurencjach sprawnościowych wygrało sołectwo Stańczyki. Dobrej zabawy nie popsuła nawet paskudna aura.




W gminie Dubeninki najwyraźniej nie mają w tym roku szczęścia do pogody. Dwa tygodnie temu zabawę w noc świętojańską nad jeziorem w Kiepojciach popsuła burza z piorunami. A niewiele lepiej było też w minioną niedzielę w Żytkiejmach, gdzie rozgrywano IV turniej sołectw, odbywający się pod hasłem "Jak dobrze mieć sąsiada".

Na szczęście deszcz padał tylko niecałą godzinę i imprezę udało się doprowadzić do końca. Do rywalizacji o tytuł najlepszego sołectwa (w parku, przy ośrodku zdrowia w Żytkiejmach) przystąpiło pięć ekip: Dubeninki, Degucie, Żytkiejmy, Stańczyki i kombinowana drużyna "LBB", czyli połączone siły Linowa, Będziszewa i Błąkał.

Specjalna komisja oceniała zarówno wygląd stoisk, jak i konkurencje sportowo-turniejowe. Czek na 300 zł za I miejsce w kategorii "prezentacja", zdobyli reprezentanci Żytkiejm. II miejsce (i 200 zł) przypadło Dubeninkom, III miejsce (i 100 zł nagrody) wywalczyło Linowo.



A w zmaganiach - nazwijmy to - sportowych, wygrała ekipa ze Stańczyk, która tym samym wywalczyła przechodni puchar wójta. Stańczyki wyprzedziły drużyny Dubeninek i "LBB". Chyba najwięcej frajdy widzowie i sami uczestnicy mieli podczas rozgrywania konkurencji, polegającej na rozpoznaniu swego sołtysa (zawodnicy mieli zawiązane oczy) po... bosej stopie.



Podczas festynu można się było raczyć lokalnymi przysmakami. Była też okazja do kupienia wyrobów rękodzielniczych. Jedno ze stoisk rozstawili goście z Litwy, z rejonu wisztynieckiego.



Zaprezentowały się także zespoły muzyczne: grający na "cymbałach wileńskich" zespół Niezapominajka ze Stradun, "Przeroślacy" oraz "Onegdaj" z Filipowa, który zebrał największe owacje, grając muzykę cygańską.



Na zakończenie zagrały zespoły discopolowe. Tańce zakończyły się tuż przed północą.



Wypada tylko mieć nadzieję, że zaplanowane w tym samym miejscu, na początku sierpnia, doroczne "święto sękacza", odbędzie się przy dużo lepszej pogodzie.



Zbyszek Świtkiewicz
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages